Z wizytą u Kevina


Z wizytą u Kevina

W ostatnią niedzielę wybraliśmy się do Torunia. Chcieliśmy tego dnia odwiedzić na wystawie innych hodowców kotów tajskich, ale nie tylko. Całe popołudnie (i jak się potem okazało, również wieczór) spędziliśmy... u Kevina i jego nowej rodziny. Kociak sporo urósł odkąd ostatnio go widzieliśmy i byliśmy ciekawi czy bardzo się zmienił. Pamiętaliśmy, że jego ulubioną zabawką były piórka, więc wcześniej zaopatrzyliśmy się w odpowiedni prezent dla niego. Okazało się, że to upodobanie wcale mu nie minęło. Natomiast jego apetyt nieco różni się od tego co zapamiętaliśmy, gdy był u nas w hodowli. Przede wszystkim…Read more
Z wizytą u Dayli w Niemczech


Z wizytą u Dayli w Niemczech

W ostatni weekend listopada pojechaliśmy do Niemiec, by spędzić trochę czasu z rodziną mieszkającą w Lubece. Przy okazji mogliśmy również zobaczyć Daylę, która mieszka z moją kuzynka, a we wrześniu skończyła 3 lata. Kotka wyrosła na prawdziwą ślicznotkę. Ma proporcjonalną, smukła sylwetkę i nawet zabieg sterylizacji nie dodał jej zbędnych kilogramów. (Sterylizacja sama w sobie nie prowadzi do nadwagi, pod warunkiem, że właściciele nie przekarmiają kota ;) ). Dayla jest w bardzo dobrej kondycji, ma lśniące futerko, bardzo ładnie wybarwione point'y i idealny kontrast. Dayla nie jest jedynym czworonogiem w domu. Do towarzystwa ma…Read more
W odwiedzinach u Forresta


W odwiedzinach u Forresta

Wczoraj skorzystaliśmy z zaproszenia do Torunia i pojechaliśmy odwiedzić Forresta i jego rodzinę. Niedawno Forrest, podobnie jak reszta miotu „F” obchodził swoje pierwsze urodziny. Oczywiście pamiętaliśmy, by przywieźć mu piórka, które tak bardzo lubił, kiedy jeszcze był u nas. Okazało się, że nadal chętnie się nimi bawi. Forrest jest synem naszej Elmirki Viosna*PL i Dofina Musipusi*RU. Umaszczenie ma w połowie po mamie (seal – czarne znaczenia) i po tacie (tabby – pręgowanie). Z wyglądu podobny jest do obojga, Ma ładną okrągłą głowę i duże, wyraźne oczy, smukłą budowę ciała o odpowiednich proporcjach. Kiedy…Read more
Z wizytą u Akashy :)

Z wizytą u Akashy :)

W marcu odwiedziłam Akashę w nowym domu. Kotka od progu weszła mi na kolana,  zaczęła badać wszystkie moje rzeczy, prawie weszła do torebki. Nawet przy stole nie przestawała mnie obwąchiwać.   Akasha wyrosła na śliczną koteczkę, bardzo podobną do mamy, chociaż mam wrażenie,   że już ją trochę przerosła. . Akasha jak większość naszych kociaków, wodę pije głównie z kranu :) Podobnie jak Astrid, Akasha też aportuje zabawki, szaleje za piórkami. Nawet potrafi je sobie sama rzucić kręcąc się dookoła. Jest bardzo rozrywkowa - potrafi niezmordowanie biegać za Arturem po mieszkaniu :) Miło…Read more
  • 1
  • 2