Szczepienia w hodowli Viosna *PL
Dzisiaj kociaki z miotu I miały swoje ostatnie szczepienia w hodowli Viosna *PL. Kolejne będą już w nowych domach – do powtórzenia za rok.
Chcemy zapewniać naszym kotom jak najlepsze warunki. Dotyczy to nie tylko wystarczającej ilości zabawek, legowisk, drapaków czy pełnej miski i naszego czasu. Staramy się również stworzyć jak najmniej stresującą atmosferę również podczas tych mało przyjemnych zabiegów. Większość hodowców musi udać się do lecznicy by, np. wykonać szczepienia lub poprosić lekarza o wizytę domową, by uniknąć stresu związanego z wyjazdem do gabinetu. W naszym przypadku szczepienia i odrobaczanie mają miejsce w domu, w znanym otoczeniu.
Szczepienia w hodowli Viosna *PL robimy rano, by wykorzystać do tego okoliczność śniadania. Kocięta są wtedy trochę głodne po nocy, przez co łatwiej jest odwrócić ich uwagę za pomocą karmy. A jeśli w dodatku jest to ich ulubiona saszetka z kurczakiem, to w ogóle nie zauważają, że był jakiś zastrzyk. Jeśli nawet się zdarzy, że coś poczują, to albo są zbyt zajęte jedzeniem, by przerywać, albo w najgorszym wypadku zastrzyk skojarzy im się ze smacznym kurczakiem na języku. Jest to bardzo łatwa metoda – koty są w jednym miejscu, nie próbują uciekać, nie trzeba ich przytrzymywać i bardzo łatwo zrobić zastrzyk. A kociaki się nie stresują, bo robią to co kochają – jedzą. Nie ukrywam, że dla nas jest to również fajny sposób, bo nie musimy się martwić, że robimy im coś nieprzyjemnego.
Dzisiaj udało nam się nawet udokumentować wszystko na poniższym filmiku:
Ten sposób określany przez mnie jako „Dywersja” stosujemy również w Gabinecie Weterynaryjnym, gdzie pracuję. Z resztą nadaje się on nie tylko do szczepień. Nie raz udało nam się z powodzeniem również zachipować nasze koty (i pacjentów w pracy) w niezauważalny sposób. A trzeba przyznać, że igła do chipowania jest duuużo większa od tej używanej do szczepienia.


