Weekendowy chillout

W ostatnią niedzielę wszyscy zgodnie postanowiliśmy odpocząć. Ostatni tydzień dla kotów może był w miarę znośny, ale nasz grafik był mocno napięty. Dlatego chociaż jeden dzień spędziliśmy na słodkim nicnierobieniu, a popołudnie zajęła nam kocia sesja  z aparatem w dłoniach 😉 Efekty z tego dnia i kilku wcześniejszych prób zdjęciowych można obejrzeć poniżej 🙂

I tak oto Helenka prezentowała swoje wdzięki przed obiektywem, podczas małej drzemki:

Odkąd Melman i Matylda pojechali do nowych domów, Morris nie odstępuje nas na krok i ciągle przychodzi się tulać.

Elmirka, na drapaku zajęła swój ulubiony hamaczek i nawet na chwilę nie chciała nikogo na niego wpuścić.

Cody najpierw drzemał na drapaku, a potem leniwie zainteresował się zabawką. Leniwie, czyli nawet nie zamierzał wstawać, a jedynie wychylił głowę z otwóru półki na drapaku…

Morrisek nie mógł przegapić leżakowania na kaloryferze w salonie…

Albo małego mycia na wygodnej kanapie 😉

Cody i Dziabąg razem przytulali się na kociej kanapie:

Helenka nie mogła chociaż na chwilę nie położyć się na belce przy kominku.

Dla Morriska dzien bez leżenia na drapaku jest dniem straconym 😉

Wszystkiemu ze swojej budki obserwacyjnej przyglądała się cały czas Whisper

_ZEN1454