Kontrolne testy FIV i FeLV – 2017
Hodowla Kotów Tajskich Viosna*PL od samego początku jest wolna od wirusa niedoboru immunologicznego kotów (FIV) i kociej białaczki (FeLV) – niebezpiecznych chorób zakaźnych.
Wszystkie nasze koty hodowlane są wolne od genu odpowiedzialnego za wystąpienie PRA – Postępującego Zaniku Siatkówki – wady prowadzącej do ślepoty.
Jak co roku we wrześniu nadeszła pora na coroczne badania kontrolne. Jak zawsze rutynowo wykonaliśmy testy diagnostyczne w kierunku FIV i FeLV u wszystkich naszych kotów. Whipser, która w tym roku przeszła na kocią emeryturę, mimo że nie jest już kotką hodowlaną, również została sprawdzona pod tym kątem. Podobnie nasz kastrat Dziabąg. Kocia białaczka i FIV może się przenosić nie tylko podczas krycia, ale także przez inny kontakt bezpośredni z chorym kotem, np. podczas walki przez pogryzienia. Nasze koty nie mają za kontaktu z innymi obcymi zwierzętami, ponieważ nie wychodzą samodzielnie na dwór. Jednak należymy do ludzi, którzy wolą dmuchać na zimne, mimo to nadal co roku robimy testy kontrolne. Tym bardziej, że łączymy to z ogólnymi badaniami krwi, więc i tak mamy pobraną próbkę.
Zazwyczaj staramy się przeprowadzić przynajmniej podstawowe badanie biochemiczne i morfologię. Oceniamy wstępnie m.in. parametry wątrobowe, nerkowe. W przypadku Whisper i Dziabąga wykonalismy nieco rozszerzony panel, ponieważ to nasi „pacjenci specjalnej troski”. Było to ich kolejne badanie w tym roku. Kotka miała już raz badaną krew przed zabiegiem kastracji który robiliśmy na wiosnę. W kwietniu skończyła 8 lat i powoli staje się naszym kotem „geriatrycznym”, dlatego też postanowiliśmy w jej przypadku robić badania kontrolne co 6 miesięcy. Wczesne wykrycie jakichkolwiek nieprawidłowości umozliwia wcześniejszą diagnozę, co zawsze zwiększa szanse ewentualnego leczenia lub spowolnienia przebiegu choroby. Starsze koty mogą mieć problemy ze schorzeniami wynikającymi z wieku. Do najczęściej stwierdzanych zaliczyć można m.in. niewydolność nerek, nadciśnienie, zapalenia jelit, zwyrodnienia stawów, problemy endokrynologiczne. Na szczęście u Whisper wszystko wydaje się być w porządku, a wyniki badań krwi to potwierdzają.
Podczas zeszłorocznych badań krwi Dziabąga, który miał wtedy zaledwie 3,5 roku, jeden parametr był nieco wyższy niż zwykle. Nadal mieścił się w normie, jednak i tak mnie zaniepokoił. Co z tego wyszło możecie przeczytać TUTAJ. Według poprzednich badań z tego roku problem udało się opanować. Wykonaliśmy wówczas także kontrolne badanie echokardiograficzne korzystając z programu badań wyjazdowych w Bydgoszczy doktora Rafała Niziołka – uznanego kardiologa z Warszawy. Wynik tego badania bardzo nas wtedy ucieszył, bo wykazał, że zmiana stwierdzona w grudniu 2016 (nieznaczne pogrubienie przegrody międzykomorowej) uległa cofnięciu i pomiary mieszczą się w normie. Doktor zalecił wówczas badanie kontrolne po roku. Mam zatem nadzieję, że Dziabąg spotka się z doktorem na wiosnę 2018 podczas kolejnych konsultacji w Bydgoszczy. (A jak nie będzie mógł przyjechać, to pojedziemy do Warszawy 😉 )
Tymczasem z uwagi na zeszłoroczne problemy podjeliśmy decyzję, że Dziabączek również będzie pod szczegeólną opieką i kontrolą. Częstotliwość badań krwi w jego przypadku to, podobnie jak u Whisper, 6 miesięcy. Dlatego teraz we wrześniu powtórzyliśmy mu badanie krwi, gdzie praktycznie wszystkie parametry mieszczą się w normie. Nasz chłopak ma jedynie nieco podniesiony cholesterol, co może być wynikiem jego podjadania karmy dla kociąt (mimo naszych zakazów i przeganiania od miski). Teraz czeka go bardziej restrykcyjna dieta i za jakiś czas kolejne badanie kontrolne. Na szczęście parametry nerkowe, które rok temu tak mnie zanipokoiły, tym razem nie budzą moich wątpliwości.
U pozostałych kotów zarówno wyniki biochemii, jak i morfologii są bez zastrzeżeń. Zatem powoli planujemy kolejne krycie dla Elmirki i Heli. Jak tylko będziemy mieć jakieś wieści w tej kwestii – damy znać.
Jeśli chodzi o rezultat testów na FIV i FelV – wyniki negatywne dla obydwu, u wszystkich kotów, były dla nas przewidywalne i ponownie okazały się jedynie formalnością 😉
Dla tych, którzy nie śledzili naszych doniesień w tej kwestii, przypominam, że wynik odczytuje się poprzez wybarwienie (lub jego brak) odpowiednich kresek w okienku testowym. Zasada działania opisana została w jednym z naszych wcześniejszych postów i jest dostępna TUTAJ.
Wniosek wynikający z powyższego zdjęcia jest jeden.



