Marceli (2003-†2017) & Pola (2004-†2017)

Marceli pomógł nam wypełnić pustkę, jaką zostawił po sobie nasz poprzedni królik – Manfred. Mały rudzielec okazał się bardzo inteligentnym stworzeniem. Szybko nauczył się korzystać z zabawek dla królików i kuli-smakuli. Marcel przez pierwszy rok mieszkał ze mną w Olsztynie. Po przeprowadzce na stałe do Bydgoszczy króliczek chyba tęsknił za poprzednim domem, bo stał się osowiały i stracił chęć do zabawy. Korzystając z Wielkanocnego nastroju, postanowiliśmy zapewnić mu towarzystwo i tak trafiła do nas Pola.

Oba zwierzaki bardzo szybko się zaprzyjaźniły i do dzisiaj są bardzo ze sobą związane. Marceli nawet nauczył Polę korzystaj z kulki z przysmakami. Dbają o siebie nawzajem, gonią się po wybiegu w ogrodzie i śpią wtulone w siebie.

*Niestety w 2017 roku Pola odeszła od nas nagle i niespodziewanie, a po długiej i zaciętej walce Marceli również nas opuścił. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ