Kolejne kociaki w hodowli

W naszym domu znów pojawiły się maluchy. W nocy z niedzieli na poniedziałek nie mieliśmy możliwości się wyspać, ponieważ wspieraliśmy Whisper w trakcie porodu. Oczywiście standardowo musieliśmy przy tym być, by kotka czuła się bezpiecznie. Whisper zawsze nas budzi, albo woła kiedy czuje, że wszystko się zaczyna. Zawsze przy niej jesteśmy by powitać kolejne maluchy i jeszcze nigdy jej w tym nie zawiedliśmy.

Kotka bardzo szybko poradziła sobie z urodzeniem trójki kociaków, zajęło jej to niewiele ponad godzinę. Naszych Trzech Muszkieterów to dwóch chłopców i dziewczynka.

Łysa na szczęście ma pomoc w opiece nad dziećmi. Elmirka śpi z nimi w jednym legowisku, dogrzewa je w nocy, a czasem nawet wylizuje i robi za mamkę. Niestety nie jest w stanie nakarmić kociaków i widać, że brakuje jej własnych kociąt.

Whisper za to czuje się świetnie i widać, że z wdzięcznością przyjmuje wsparcie Elmirki. Tym bardziej, że w trakcie, gdy piszę tego posta, prawie wszystkie koty są w jednym legowisku, a Elma wylizuje Łysej głowę i uszy. Dziabąg na razie wygrzewa się beztrosko przed kominkiem i nie wtrąca się w opiekę nad kociętami. A  maluchy na razie tylko jedzą, śpią i wyglądają rozkosznie 🙂