Kociaki z miotu Z w nowych domach
Jeśli zastanawialiście się, jak zadomowiły się kociaki z miotu Z – Zosia, Zuzia i Zbyszek, to już wszystko opowiadamy 🙂
Zuzia
Zuzie pojechała, jako pierwsza, do nowego domu we Wrocławiu. Początkowo obawialiśmy się, jak sobie poradzi, bo u nas była najbardziej nieśmiała z całego miotu. Na szczęście okazało się, że Zuzia jest bardziej wyluzowana niż myśleliśmy.
- Zuzia Viosna*PL
- Zuzia Viosna*PL
Na Zuzię, czekał już wcześniej starszy koci brat, któremu bardzo brakowało towarzystwa. Początkowo oba zwierzaki zachowywały bezpieczną odległość. Zuzia jak widziała, że jej brat się denerwuje, to odpuszczała bliższe zapoznanie. Jednak nie trwało to długo i w krótkim czasie już spały razem.
- Zuzia Viosna*PL
- Zuzia Viosna*PL
U swojej mamy, Zuzia uwielbia spanie na kolanach i pod kocykiem. Jak widzi kolana w tej pozycji to zaraz leci się przytulać i na drzemkę.
- Zuzia Viosna*PL
- Zuzia Viosna*PL
- Zuzia Viosna*PL
W nowym domu Zuzia pomogła swojemu starszemu bratu się trochę wybiegać. Szaleje za wędkami albo bawi się piłką na torze. Oczywiście, jak większość kotów, ma też słabość do domków z kartonów. Ze swoim bratem lubi bawić się w ganianego i włazić mu na głowę. A po wspólnych zabawach, oczywiście kończy się też wspólną drzemką.
- Zuzia Viosna*PL
- Zuzia Viosna*PL
- Zuzia Viosna*PL
Przy okazji, wyszło, że Zuzia wcale nie jest takim nieśmiałym kotkiem, jakim była u nas. W nowym domu zrobił się z niej mały rojber. Wszędzie wejdzie, wszystko musi sprawdzić. I żeby nie tracić czasu, zaczyna już o 6 rano 😉
Zuzia jest też odważna i wszędzie wejdzie.
Uwielbia tez blat kuchenny, gdzie oczywiście nie wolno jej wchodzić. Jak się ją ściąga z blatu, to bardzo pyskuje. Oczywiście, jak na kota tajskiego przystało, jest przecież gadułą i także odpowiada na wszystkie zadawane jej pytania.
- Zuzia Viosna*PL
- Zuzia Viosna*PL
Jej ostatnią rozrywką była zabawa w Spidermana przy testowaniu siatki na balkonie. Przy okazji przyprawiała swoją mamę o zawał.
- Zuzia Viosna*PL
- Zuzia Viosna*PL
Mimo wszelkich psot i pobudek, Zuzi nie da się nie kochać. Jest słodką przylepą, śliczną dziewczyną i wystarczy spojrzeć w te niebieskie oczy, żeby jej wszystko wybaczyć.
Zosia
Zaraz po Zuzi, do nowego domu pojechała Zosia. Nie dość, że dziewczyny mijały się w drzwiach, to jeszcze obie jechały do Wrocławia 😉
Zosia prawie całą drogę przespała w transporterze, przez co chyba nie do końca ogarnęła, że doszło do przeprowadzki. Pierwsze chwile w nowym domu miauczała i szukała nas po kątach. Na szczęście mimo nowej sytuacji, Zosia nie straciła ochoty na zabawę i w ten właśnie sposób udało się trochę rozładować stres. A Zosi tak się spodobało, że nawet w nocy i nad ranem obudziła swoją nową rodzinę na harce. Opłaciło się, bo Zosia zdecydowanie odreagowała i w przeciwieństwie do ludzi – chyba się wyspała.
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
Zosia pozostała ciekawską kotką i w nowym domu również nie ustaje w odkrywaniu świata. Wejdzie wszędzie 🙂
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
Oczywiście nadal uwielbia się bawić myszkami, czy piórkami. I tak jak wszystkie nasze koty – najbardziej lubi zabawki z przyczepionym człowiekiem z drugiej strony.
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
Zosia już tak się zadomowiła, że wszędzie czuje się komfortowo i potrafi zasnąć dosłownie w dowolnym miejscu.
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
Zosia niczego się nie boi – nowi goście w domu? Chętnie się przywitam. Mucha wleciała do pokoju? Upolowałam już conajmniej 3. Otwarte drzwi do garażu? To idę zwiedzać. Jakiś karton na balkonie? To sobie w nim utnę drzemkę.
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
Mucha w lampie? To też nie problem, mogę i tu łapać. Przy okazji poprawię oświetlenie…
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
Zosia jest bardzo związana ze swoją rodziną. Żadne wyjście z domu nie może się obyć bez wcześniejszej zabawy i przytulania. Przez to czasami nawet spóźnia się do pracy (i my też skądś to znamy 😉 ). Oczywiście nie ma też w ogóle mowy, żeby w ciągu dnia nie było wspólnych drzemek.
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
Jak na kotkę tajską przystało, Zosia jest zawsze tam, gdzie coś się dzieje. Nie ważne, czy są to goście, czy na przykład praca zdalna. Wszystko trzeba samej nadzorować. A w razie czego zawsze można robić obserwacje incognito, z ukrycia za doniczkami.
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
- Zosia Viosna*PL
Zbyszek
Z przyczyn od nas niezależnych, Zbyszek musiał dłużej czekać na wyjazd do nowego domu. W jego przypadku trochę przepisy wynikające z pandemii, spowodowały, że był z nami jeszcze jakiś czas po wyjeździe sióstr. Nam to akurat nie przeszkadzało, bo mogliśmy się nim trochę więcej nacieszyć.
Zbyszka rodzina jest z Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie wcześniej pojechał Wally, a parę lat temu także Enzo.
Mimo tego, że Zbyszek był z nami dłużej, więc miał więcej czasu, żeby się do nas przywiązać, to dosyć szybko odnalazł się w nowym domu. Aczkolwiek nam było bardzo ciężko go do niego puścić…
- Zbyszek Viosna*PL
- Zbyszek Viosna*PL
Pierwsze chwile po przeprowadzce były tak emocjonujące, że Zbyszek nie wiedział co zwiedzać najpierw. Był tak szybki, że nie szło mu zrobić zdjęcia. Pierwszą noc przespał bez problemu. Nawet trochę już zajmował miejsce na poduszkach, tak jak u nas.
- Zbyszek Viosna*PL
- Zbyszek Viosna*PL
- Zbyszek Viosna*PL
Zbyszek tak się zadomowił, że potrafi już wszędzie wejść i ma już swoje ulubione miejsca do spania. Jak na kota tajskiego przystało, oczywiście muszą być wysoko. Z zabawek w nowym domu najbardziej upodobał sobie korki od wina i guziki od pościeli.
- Zbyszek Viosna*PL
- Zbyszek Viosna*PL
Po przeprowadzce, Zbyszek był już m.in. na przeglądzie u weterynarza, gdzie był bardzo dzielny i grzeczny. Podobno nie stresował się nawet w połowie tak, jak jego nowa rodzina. Chociaż trudno się dziwić, bo Zbyszek jest pierwszym kotem w domu, więc wszyscy bardzo przeżywają jego przygody. A z przygód, to był też na działce, gdzie miał trochę nowych wrażeń.
Poza tym Zbyszek jest oczywiście gadułą (jak chyba wszystkie dzieci Codzika), jest bardzo otwarty do gości i nie ma takiej opcji, żeby go nie polubić.
- Zbyszek Viosna*PL

























































