Sally Viosna*PL

Kotka tajska Sally Viosna *PL i jej rodzeństwo są kociętami Helenki Codzika w naszej hodowli kotów rasowych Viosna*PL.

Sally jest pierwszym kociakiem w umaszczeniu blue point, jaki się u nas urodził. Pierwszy niebieski kolor pojawił się w hodowli wraz z urodzeniem się Newtona, który ma go w wariancie tabby (w paski). Taki kolor był możliwy dzięki genom Helenki i Codzika. Mama Sally prawdopodobnie odziedziczyła to po swoim tacie – Dofinie, który również miał umaszczenie blue tabby point. Helenka co prawda ma po nim tylko wzór (tabby), a kolor po Elmie, jednak mimo to „niesie” kolor niebieski. Tata Codzika był w umaszczeniu blue point i przekazał je swojemu synowi, który również jest jego „nosicielem”. Można zatem powiedzieć, że Sally zawdzięcza swoje umaszczenie dziadkom 🙂

 

Początkowo Sally była nieco ostrożniejsza niż jej siostra Sidney. Na szczęście w miarę jak rosła i poznawała świat, zrobiła się bardziej ciekawa otoczenia i odważniejsza. Śmiało biega po całym domu i sama zagląda w różne kąty. Jako pierwsza z maluchów, wspięła się na najwyższą półkę drapaka w salonie i nawet samodzielnie z niej zeszła. Początkowe próby schodzenia po słupkach drapaka wyglądały śmiesznie w jej wykonaniu. Często bowiem schodziła po nich pionowo – głową w dół.

Obie siostry odziedziczyły po rodzicach zdolności do robienia głupich min – szczególnie do zdjęć 🙂

 

Sally i Sidney są bardzo ze sobą zżyte. Zawsze razem odbywają swoje popołudniowe drzemki. Dbają o siebie, myją się wzajemnie. A czasem nawet zdarza im się walczyć ze sobą w zabawie. 

Obie koteczki z miotu S są wyjątkowo mądre. Nauczyły się już przychodzić na zawołanie i nawet na komendę zdarza się im przyjść na półkę drapaka. Jest to szczególna półka, głównie używana przez Codzika jako „stacja miziania”. Kocurek zawsze na nią wchodzi, kiedy chce się głaskać. Albo kiedy coś przeskrobie i chce pokazać jaki jest miły i tulaśny, by w ten sposób „przeprosić”. Podejrzewam, że kotki musiały go podejrzeć parę razy i nauczyły się tego od niego. Poza tym nie mają też żadnych problemów z wchodzeniem na wszelkiego rodzaju hamaczki, legowiska na grzejniku czy wyższe półki drapaka.

 

Sally jest troszkę indywidualistką. Lubi się przytulać, ale wtedy, gdy sama chce. Na szczęście chce bardzo często 😛  Bardzo szybko zaczęła mruczeć podczas głaskania. W ciągu dnia lubi mi „pomagać” w pracy przy komputerze. Świecący ekran i ruszające się znaczki bardzo ją fascynują. Próbowaliśmy już nawet pokazywać jej kocie filmiki na youtube. Bardzo jej się podobały i nawet próbowała łapać uciekające rybki i myszki na telefonie. W nocy zazwyczaj śpi z nami w łóżku, najchętniej pod kołdrą. W przeciwieństwie do siostry, nie zajmuje miejsca na poduszce, tylko woli leżeć w nogach. Czasem musimy uważać zmieniając pozycję, żeby jej nie kopnąć.

 

Sally bardzo lubi się bawić i nie jest nawet szczególnie wybredna jeśli chodzi o zabawki. Bardzo lubi wszelkie wędki, które trzeba gonić, bo ruszają się w nieprzewidywalny sposób. Często jest to nasza sprawka, ale nie zawsze. Ostatnio przyłapaliśmy dziewczyny bawiące się razem jedną wędką. Sidney złapała piórka w zęby i walczyła z nimi na łóżku. W tym samym czasie Sally łapała i podgryzała drugą końcówkę – sam patyczek – tylko dlatego, że się ruszał.

Kotka nie tylko posiada oryginalne umaszczenie w kolorze blue point. Po tacie odziedziczyła również słodkie „pędzelki” na uszach, które nam się szczególnie podobają. Ma też ładną okrągłą głowę i  duże, wyraziste oczy. Futerko na razie ma jeszcze kocięce, ale jesteśmy pewni, że jak podrośnie, to będzie milutka i miękka w dotyku.