Zbyszek Viosna*PL

Kotek tajski Zbyszek Viosna *PL i jego rodzeństwo, są kociętami Helenki (Grand International Champion)Codzika (National Champion). w naszej hodowli kotów rasowych Viosna*PL.

Zbyszek od samego początku był bardzo towarzyskim chłopcem. Do wspólnych drzemek z nami nie wystarczało mu samo leżenie w łóżku. Zawsze musiał się ułożyć na poduszce i przytulać do głowy. Kiedy odpoczywał bez nas, to też wolał być w pobliżu innych kotów. Najchętniej wybierał towarzystwo Waltera. Zarówno jak był bardzo mały…

… jak i trochę większy 🙂

Zbyszek swoje pierwsze kroki pokierował do drapaka, gdzie wcześniej poszła jego mama i siostry. Jego pierwsze osiągnięcie, jakim było wspięcie się na drapak, niestety nie do końca było udane. Chwilę później Zbyszek pięknie z niego spadł – na szczęście nie robiąc sobie krzywdy. Od tego czasu udało mu się opanować sztukę wspinania, skakania i przede wszystkim – schodzenia z wyższych miejsc.

Ponieważ Zbyszek był z nami nieco dłużej niż reszta kociaków, miał jeszcze okazję przetestować nowe półeczki na ścianę. Ich wysokość nie stanowiła dla niego żadnego problemu, za to bardzo polubił na nich odpoczywać. 

Zbyszek jest nie tylko towarzyski, ale ma też bardzo łagodne i zrównoważone usposobienie. Nie boi się praktycznie niczego, wszystko można z nim załatwić i zrobić – od pazurków, przez czesanie, po założenie szelek czy mizianie po brzuszku. Jest bardzo ufny w stosunku do ludzi i dodatkowo – często mruczy bez powodu.

Odkąd Zbyszek nauczył się bawić, bardzo lubił gonić mnie po łóżku. W praktyce wyglądało to tak, że kiedy obchodziłam łóżko dookoła, to kociak biegał za mną w te i z powrotem. Mimo upływu czasu, wcale nie nudziła mu się ta zabawa. I tak jak kiedyś musiał sporo przebierać łapkami, żeby za mną nadążyć, tak z wiekiem wystarczyły mu 2-3 susy. A po zabawie najlepiej było się położyć razem z nami i resztą kotów na drzemkę.

Zbyszek poza zabawą w gonianego, bardzo lubi dokazywać z innymi kotami. Chowanie się w tunelu i wyskakiwanie znienacka na inne koty, polowanie na czyiś ogon – to tylko niektóre z jego ulubionych zajęć. Jeśli chodzi o zabawę w walkę, którą wszystkie koty muszą przejść (chociażby po to, by nauczyć się siły własnych szczęk i tego, że bycie ugryzionym też boli), to Zbyszek najchętniej zaczepiał wujka Dziabączka. I wcale nie przeszkadzała mu różnica gabarytów 😉

Oprócz swoich wielu zalet, Zbyszek ma pewną słabość to… płatków kosmetycznych. Każdego ranka kiedy szłam się malować do pracy, Zbyszek już czekał na mnie na blacie w łazience przy pojemniku. Jak tylko podnosiłam pokrywkę, wsadzał swój nos do pudełka i wyciągał sobie kilka sztuk. Potem się nimi bawił, rozrywał na strzępy i zostawiał po domu. Miał z tego taką frajdę, że nigdy nie umiałam mu odmówić, mimo późniejszego sprzątania waty z podłogi. Jak mogłabym nie ustąpić przy jego proszącym spojrzeniu?

Wspaniały charakter Zbyszka idzie w parze z jego urodą. Po tacie ma nie tylko umaszczenie, ale także długie nogi i ogon, oraz smukłą budowę. Po mamie odziedziczył intensywny kolor oczu i miękkie futerko.