Relacja z Międzynarodowej Wystawy Kotów w Kownie – Luty 2017
W poprzedni poniedziałek wróciliśmy do domu z wyjazdu do Kowna. Cały weekend spędziliśmy na Międzynarodowej Wystawie Kotów organizowanej przez litewski klub Top Miau. Było to dla nas pierwsze zagraniczne wydarzenie, bo dotychczasowe tytuły dla kotów osiągnęliśmy na wystawach międzynarodowych i światowych w Polsce. Teraz Elmirka zdobywała jednak tak wysoki tytuł, że wymagało to już wyjazdu za granicę. Przy okazji Helenka również miała możliwość uzyskania ocen, które należy otrzymać na wystawie o randze światowej w Polsce lub na wystawie zagranicznej.
Do Kowna wyjechaliśmy już w piątek, by zarówno dziewczyny, jak i my, miały możliwość odespania długiej podróży przed wystawą. Jazda samochodem zajęła nam nieco ponad 10 godzin. Na szczęście Elmirka i Helenka zniosły całą wycieczkę bardzo dobrze. Na dalsze podróże mamy tak zapakowaną kuwetę, że w dowolnej chwili jest do niej dostęp, a nasze koty zawsze dają znać, jeśli muszą z niej skorzystać. Dzięki temu obyło się bez konieczności sprzątania transportera i stresu dla kotek. Pod koniec jazdy Helenka tylko się trochę niecierpliwiła, więc przez jakieś pół godziny jechała drzemiąc na moich kolanach. Po dotarciu do hotelu obie kotki „odreagowały” jazdę podczas zabawy pluszowymi myszkami z kocimiętką i gonitwą za piórkami. a resztę nocy spokojnie przespały.
W sobotę rano udaliśmy się na miejsce wystawy. Całe przedsięwzięcie mieściło się w centrum handlowym, w osobno wyznaczonym pomieszczeniu, na piętrze, z dala od hałasu i zgiełku typowego dla takich placówek. Wejście na wystawę dla zwiedzających było możliwe po zakupie biletu. Dzięki kontrolowanemu wpuszczaniu kolejnych osób nie było problemów z nadmiernym hałasem, tłokiem przy klatkach czy temperaturą i dusznością na sali. W przypadku wystaw są to bardzo istotne warunki nie tylko z uwagi na ludzi, ale także dla kotów.
Po przejściu kontroli weterynaryjnej, odebraniu plakietek i klatek mogliśmy wybrać sobie dostępne miejsce i przygotować Elmirkę i Helenkę do wystawy. Obie kotki bardzo ładnie się zachowywały przez cały czas, chociaż po wspólnej podróży, wolały głównie poleżeć osobno w różnych miejscach klatki – Elmirka w budce, a Helenka w śpiworku.
- Elmirka & Helenka Viosna*PL na wystawie w Kownie
- Elmirka & Helenka Viosna*PL na wystawie w Kownie
- Elmirka Viosna*PL na wystawie w Kownie
- Helenka Viosna*PL na wystawie w Kownie
- Elmirka Viosna*PL na wystawie w Kownie
W sobotę obie kotki oceniała sędzia Elena Fedorovna Butomova z Rosji. Bardzo dobrze wypowiadała się o Elmirce, która starała się o ostatni dyplom do tytułu European Champion (kolejny po Champion, International Champion i Grand International Champion). U Helenki, która startowała po ocenę do tytułu International Champion sędzia doceniła kolor oczu i harmonijną budowę ciała. Na koniec sędzia poprosiła trzy kotki tajskie obecne na wystawie – każda była w innym kolorze, by mogła wybrać, którą nominować do Best In Show. Do porównania stanęła zatem Elmirka w kolorze seal point, Helenka w seal tabby point i Mirabella – kotka w kolorze lilac point z litewskiej hodowli. Z tej trójki sędzia Butomova wytypowała Elmirkę do finałowej konkurencji.
- Elmirka Viosna*PL podczas oceny
- Czekając na ocenę z Helenką
- Czekając na ocenę z Helenką
Tego dnia Elmirka startowała również w konkurecji WCF Ring. Jest to osobne porównanie, do którego mogą zgłosić się dowolne koty z danej kategorii (jest bowiem Ring kotów dorosłych, kociąt, kotów kastrowanych). Po kolei sędzia prowadzący przedstawia wszystkie koty i rasy. Potem niezależnie od liczby zwierząt biorących udział, przyznaje dziesięć miejsc dla kotów, które najbardziej przypadły do gustu. W sobotę WCF Ring prowadziła sędzia Elena, która wcześniej oglądała Elmę w standardowym porównaniu. W konkurencji startowały koty różnych ras: brytyjczyków krótkowłosych, brytyjczyków długowłosych, Meine Coony, peterbold, kurylski bobtail a z tajskich tylko Elmiś. Z 26 kotów w Ringu Elmirka zajęła X miejsce. Bardzo się ucieszyliśmy, że udało jej się znaleźć w pierwszej dziesiątce! W nagrodę dostała piękny puchar, pamiątkową rozetę, pluszową myszkę oraz karmę suchą i mokrą.
- Elmirka w WCF Ring
- Elmirka w WCF Ring
- Elmirka w WCF Ring
- Elmirka w WCF Ring
W finałowej konkurencji Elma była porównywana z trzema innymi kotkami z połączonych kategorii III i IV. I tak Elmirka musiała się zmierzyć z kotką brytyjską krótkowłosą, kurylską bobtail i canadian sphynx. Sędziowie liczbą głosów 3:1 wybrali właśnie naszą dziewczynę do dalszej rywalizacji. Prezentowała się potem w porówniu z najlepszym kocurkiem z połączonych grup III i IV – kotem abisyńskim. W głosowaniu sędziów doszło do remisu! W takich stytuacjach organizatorzy wystawy zdają się na ślepy los i na chybił trafił losowana jest karteczka z imieniem sędziego, który ma decydujący głos w wyborze kota do dalszej konkurencji. Tym razem padło na sędzię Alicję Biadasz, która wybrała abisyńczyka. Elmirka otrzymała wówczas tytuł Best Oppostie Sex dla najlepszego kota przeciwnej płci. W nagrodę dostała puchar i dużą pamiątkową rozetę, praktyczne wiadro na karmę lub akcesoria, śliczną metalową puszkę (np. na saszetki) i suchą karmę dla kotów wybrednych 😉
Drugiego dnia wystawy Elmirka najpierw wzięła udział w WCF Ring, a dopiero potem miała standardową ocenę. W niedzielę WCF Ring prowadził sędzia Albert Kurkowski, który w październiku 2016 oglądał Elmę na Światowej Wystawie Kotów Rasowych w Pruszkowie. Tym razem do prezentacji zgłoszonych było 25 kotów różnych ras, a sędzia po kolei wszystkie przedstawił. Opisując publiczności Elmirkę docenił jej ładny kontrast, który mimo jej wieku nadal jest bardzo wyraźny, pochwalił ją również za ładne niebieskie oczy, dobry kształt głowy i teksturę sierści (miękkość, połysk, długość, stopień przylegania do ciała itp.). Podczas prezentacji oczywiście nie przestawała gadać i po swojemu musiała udowodnić, że jest mistrzem głupich min na zdjęciach 😉
- Elmirka podczas WCF Ring
- Elmirka podczas WCF Ring
- Elmirka podczas WCF Ring
W klasyfikacji sędziego Kurkowskiego Elma zajęła IX miejsce ze wszystkich startujących kotów. Otrzymała za to pamiątkowy puchar i rozetę, pluszową myszkę, a także karmę mokrą i suchą.
Po Ringu nadeszła kolej na standardową ocenę dla obydwu kotek. W sobotę obie nasze dziewczyny zakończyły zbieranie not do European Champion (Elmirka) i International Champion (Helenka). Dlatego w niedzielę sędzia Alicja Biadasz oceniała je już do dyplomów na wyższe tytuły. I tak Elma uzyskała pierwszy EX1 do Grand European Champion, a Helenka EX1 na Grand International Champion. Obie dziewczyny były bardzo grzeczne i cierpliwe podczas całej oceny i podczas naszej rozmowy po jej zakończeniu (byliśmy tego dnia ostatnimi kotami u pani Alicji).
- Elmirka podczas oceny
- Elmirka podczas oceny
- Elmirka podczas oceny
- Helenka podczas oceny
- Helenka podczas oceny
- Helenka podczas oceny
- Helenka podczas oceny
- Helenka podczas oceny
- Helenka podczas oceny
Po weekendzie wystawowym zostaliśmy w Kownie do poniedziałku. Chcieliśmy by dziewczyny miały jeszcze chwilę odpoczynku i relaksu po wszystkich emocjach. A nam również przydała się chwila oddechu przed kolejną 10 godzinną trasą do domu.
Zarówno podróż do Kowna, jak i z powrotem do domu przebiegła nam bez niespodzianek. Dziewczyny większość czasu spały, czasami tylko dając nam znać, że muszą skorzystać z kuwety. Na dłuższe trasy zawsze mamy krytą kocią toaletę w bagażniku i złożony fotel, by był do niej swobodny dostęp. Koty w czasie jazdy przebywają w transporterze i mają nałożone szelki. Jeśli potrzebują się załatwić (a zawsze nas o tym poinformują 😉 ), to pozwalamy im wyjść na przypiętej smyczy. Elmirka i Helenka są na tyle mądre, że wiedzą jak się zachować – od razu idą do kuwety, robią co trzeba i wracają do transporterka. Dzięki temu nawet nie trzeba się było specjalnie zatrzymywać w czasie podróży ze względu na koty. Kiedy musieliśmy stanąć i rozprostować nogi, kotki też miały możliwość rozeznania się po samochodzie. Najczęściej obserwowały wtedy otoczenie przez okno. Po raz kolejny potwierdziliśmy tezę, że koty tajskie potrafią podróżować 🙂





























