Tajemnicze spotkania trzeciego stopnia

Do dzisiaj mogliśmy tylko dotykiem poczuć ruchy w brzuszku. W poniedziałek widzieliśmy jeszcze na USG małych obcych pasażerów Helenki. Dzisiaj mogliśmy wreszcie mieć z nimi bliższy kontakt. Zgodnie z oczekiwaniami, nasza rodzina powiększyła się o kociaki z miotu M.

_zen0737

Helenka bardzo ładnie sobie poradziła, zwłaszcza, że są to jej pierwsze dzieci. Wszyscy staraliśmy się wspirać i pomagać, „trzymać ją za łapkę”. Whisper obserwowała czy wszystko jest w porządku z sąsiedniej poduszki. Elmirka co jakiś czas zaglądała do Helenki, pomagała jej się umyć i dodawała otuchy. Cody leżał obok budki i chwilami też ciekawie do niej patrzył. Kiedy ważyliśmy maluszki po porodzie, on też postanowił się zważyć. Niestety nawet nie poczekał aż waga się włączy, więc w sumie nie dowiedzieliśmy się jaki jest ciężki.

Na koniec ciężkiego dnia Helenka wybrała się napić (jedzenie dostałą z dosatwą do budki, ale wodę wolała z fontanny) i położyła się ze swoimi dziećmi. Zarówno ona jak i kocięta mają się bardzo dobrze. Maluszki ładnie przybierają na wadze, co widać już po pierwszej połowie dnia. Na razie jedyne co robią to jedzenie i spanie.

Do grona zmęczonych dołączyła również pierwsza akuszerka Helenki – Elmirka.