Neo i Panda – szukamy nowego domu

Niedawno odezwała się do nas pani Ewa. Niestety wskutek wielu zbiegów niekorzystnych okoliczności i trudnej sytuacji, zmuszona jest poszukać nowego domu dla Neo i Pandy. Cała trójka jest bardzo ze sobą związana, co z resztą wyraźnie widać – chociażby w opisie obu kotów przesłanym przez panią Ewę. Bardzo dobrze zna i kocha swoich podopiecznych. Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest bardzo trudna również dla niej, bo nikt kto ma kota tajskiego, czy jakiegokolwiek innego, nie jest w stanie się z nim rozstać. Jednak mimo własnego przywiązania, pani Ewa stawia na pierwszym miejscu dobro kotów. A niestety teraz wymaga ono zmiany domu 🙁

Obydwa kociaki wychowały się u nas, mimo, że Panda nie jest kotem tajskich (więcej tej historii TUTAJ). Teraz chcemy im pomóc w znalezieniu nowego, równie kochającego domu, gdzie pozostaną razem i który będzie miał na względzie ich dobro.

Jeśli chcecie zobaczyć i poczytać o Neo i Pandzie, jeszcze z czasu pobytu w hodowli, to zapraszamy do ich profili w zakładce Kocięta – Mioty. 

Poniżej zamieszczam opisy kociaków i aktualne zdjęcia.

Może zacznijmy od tego, że oboje świetnie się razem czują. Potrafią godzinami myć się nawzajem jak też urządzać sobie gonitwy i przyjacielskie przepychanki. Każdy jednak ma zupełnie inny charakter. Neosia którego potocznie wszyscy nazywają „niuniu”, „niuniek”albo „niuniuś” można śmiało porównać do pieska, natomiast Panda potocznie „Pandzia” albo „śliczna” to typowa wrażliwa kocia księżniczka. Oba skarby miały kontakt z królikiem. Zaciekawione chodziły za nim i próbowały się z nim bawić. Nie wykazywały agresji

Neo jest bardzo ciekawski. Nic nie może go ominąć. Za wszelką cenę chce uczestniczyć w życiu swojego właściciela. Potrzebuje więcej uwagi i zaangażowania niż Panda. Gdy zostawia się je same można łatwo zauważyć różnice. Pandy nie słychać – zwykle idzie spać. Neo natomiast potrafi długo miauczeć i denerwować się, że zostawiono go samego. Częste miauczenie jest u niego normą. Potrafi chodząc po domu rozglądać się i gadać sobie po swojemu jakby chciał opisywać wszystko co widzi i co sobie myśli.

Ma bardzo dużo energii i im wyżej uda mu się wejść tym lepiej. Dlatego tez idealnie byłoby mu to ułatwić np. umieszczając różnego rodzaju półki na ścianach czy siatki po których mógłby swobodnie przechodzić i patrzeć na wszystko z góry. Z racji jego ciekawskiej natury wszystkie okna i wszelkie dziury w które mógłby się wcisnąć (co potrafi bo jest szczuplutki) powinno się zabezpieczyć. Jeśli chodzi o okna które u mnie były otwierane tylko uchylnie wystarczyły kratki które można zakupić na zooplusie a te, które mam mogę oddać.

Neoś jest bardzo towarzyski i bardzo potrzebuje miłości i zainteresowania człowieka. Zabawy z jego przybraną siostrą Pandą nie są wystarczające na rozładowanie chęci zabawy. Jego ulubioną zabawką są kuleczki z papieru lub chusteczki. Jest to jedna z niewielu rzeczy, którą potrafi bawić się dłuższą chwile i potrafi robić to sam. Lubi tez zabawę w gonitwę za jakimś sznurkiem bądź wstążką. Tak naprawdę i Neosiowi i Pandzie żadna zabawka ze sklepu nie zastąpi tych, które każdy ma w swoim domu (np. kuleczki z chusteczek, gumki do włosów, sznurówki). Neosia bardziej można przyrównać do pieska niż typowego kota.

Lubi się przytulać. Robi to na swój słodki sposób. Najpierw patrzy się głęboko w oczy po czym lekko je mruży i ociera się swoją główką o twarz właściciela. Sam się prosi o buziaki i przytulanie. Najbardziej lubi głaskanie po główce, grzbiecie i uwaga – klepanie po pupie. Nie za długo bo jak już mu się przestaje podobać potrafi dać o tym znać używając ząbków. Nie mocno ale jednak. Mimo wszystko często sam się nadstawia i widać jak dużą sprawia mu to przyjemność. Nie pokazuje brzuszka jak Panda jednak częściej przychodzi, przytula się i kładzie się na kolanach wyciągając się najchętniej najbardziej jak się da.

Panda jest na początku bardzo nieufna i strachliwa. Nie przepada za nowymi osobami w swoim otoczeniu. Pospieszanie jej w przekonaniu się do kogoś nie ma sensu. Musi sama zauważyć, że nowa osoba nie stanowi zagrożenia i po jakimś czasie (zwykle wtedy kiedy ktoś przestaje się nią interesować) potrafi przyjść i zacząć się przytulać. W przeciwieństwie do Neosia bardzo chętnie pokazuje brzuszek, uwielbia pieszczoty ale tylko wtedy kiedy ona sama na nie przyjdzie 🙂 Wszelkie podróże bardzo ją stresują. Do weterynarza z domu mamy 3 minuty samochodem mimo wszystko jest to dla niej spore przeżycie, które sprawia, że na badaniu po prostu zamiera w bezruchu i sztywnieje. Nie wyrywa się, nie gryzie, nie drapie. Po prostu kuli się i najchętniej by się nie ruszała z miejsca. Po powrocie do domu szybko wszystko wraca do normy.

Pandzia uwielbia jeść co widać bo jednak ma trochę brzuszka. Trzeba więc pilnować ją z jedzeniem co może być trudne przy Neosiu, który je mniej a najczęściej na raty. Zwykle jak Neo wraca aby dokończyć swój obiad to Panda zdąży wyczyścić i jego miskę.

Ulubioną zabawką Pandy są gumki do włosów ale też wszelkiego rodzaju piłeczki, małe sznureczki. Uwielbia aportować. Wymyśliła też sobie ciekawą zabawę, która polega na wrzucaniu np.: gumek do włosów do miski z wodą…starannie namacza ją popychając łapką a później bawi się nią albo przynosi aby jej porzucać. Uwielbia obserwować ptaszki za oknem.

Nie lubi zostawać sama szczególnie bez Neosia. Mimo wszystko potrafi się sama sobą zająć i nie sprawia problemów. Nie zdarzyło się aby coś zniszczyła w domu. Jest wspaniałym towarzyszem ale ze względu na swoją nieufność i strachliwość nie polecałabym jej do domu z małymi dziećmi mimo dużej tolerancji na mizianie i brak jakiejkolwiek agresji.