Kociaki z miotu W w nowych domach

Wally, Watson, Walter i Waya już od kilku miesięcy są w swoich nowych domach. Jak się odnaleźli?

Wally

Wally pojechał do Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie został członkiem czteroosobowej rodziny. Po wyjeździe od nas, bardzo szybko się odnalazł w nowym domu. Z tego co widzę, to potrafi znaleźć sobie miejsce praktycznie wszędzie.

Rozpieszczają go dwie dziewczyny i rodzice.  Podobno kociak trochę łobuzuje, ale za to pięknie aportuje zabawki. Ich rozmiar nie ma dla niego znaczenia i potrafi się bawić nawet większą piłką.

Widać też, że też potrafi sobie trochę wychować swoją rodzinę 😉

Poza tym pomaga też w nauce i muzyce. W końcu koty znają się na tej ostatniej całkiem nieźle.

 

Watson

Watson stał się 7 członkiem rodziny w Gdańsku, do której dołączył dzięki namowom 12 letniego syna. Poza nim i rodzicami, kociak może się jeszcze bawić z trzema dziewczynami. Tak liczne grono wcale mu nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie 🙂 Jest bardzo wyluzowanym kociakiem.

W nowym domu Watson musiał stać się podróżnikiem (tak go też trochę wychowywaliśmy), co z resztą bardzo przypadło mu do gustu. Samochodem całe trasy przesypia. Jest bardzo ciekawski, lubi poznawać nowe rzeczy. Potrafi nawet wejść do domku na drzewie i zejść z niego po drabinie.
W ogrodzie ciężko pracuje i mimo szelek i smyczy udało mu się upolować 3 myszy i jaszczurkę, które potraktował jak zabawki. Za to motyle, świerszcze i inne owady zjada. Z resztą, jak jest głodny, to sam potrafi się obsłużyć. Podobnie jak nasze poprzednie kociaki, Watson nie miał problemów z wygryzieniem sobie „okna życia”.

Poza tym kocurek ma bardzo stabilny i zrównoważony charakter. Nie da sobie w kaszę dmuchać. Jak to pisze pani Magda – „uważa, że jest szefem wszystkich psów i kotów i co dziwne, one też w to wierzą”.

 

Walter

Walcik pojechał do Gdańska, gdzie już czekała na niego rodzina, wraz ze starszą siostrą Rozalką. Co prawda na samym początku kotka nie była zachwycona nowym domownikiem, ale szybko dystans pomiędzy nimi zaczął się zmniejszać.

Już po trzech dniach się pokochali i spali razem. Wiadomo, że jak to w rodzeństwie, czasami bywają jakieś przepychanki, ale oni chyba już nie mogliby bez siebie żyć…

Nawet jak obok siebie stoją dwa takie same transportery, to nie podzielą się. Choćby miało być niewygodnie – będą spać razem 🙂

Miejsce na łóżku, czy na kolanach, też potrafią rozplanować tak, żeby się razem zmieścić.

Rozalka i Walter mają też swój profil na facebooku, który możecie śledzić tutaj: https://www.facebook.com/Rozi.Walt.ViosnaPL/

Waya

Wayka początkowo miała jechać do Szwecji, jednak komplikacje z powodu pandemii nieco zmieniły te plany. Rozważaliśmy pozostawienie jej w hodowli, ale była już wtedy wykastrowana. Ostatecznie Waya pozostała w Bydgoszczy, u cioci naszych przyjaciół. Cieszyliśmy się z takiego rozwiązania, bo przynajmniej jest blisko i zawsze możemy ją szybko odwiedzić 🙂
Waya jest kotem, który nie odstępuje człowieka na krok, dużo gada i zawsze jest tam, gdzie my. Początkowo baliśmy się, że będzie się ciężko rozstać i będzie tęskniła. Na szczęście w nowym domu Waya odnalazła się bardzo szybko.

 

Waya jest bardzo rozmowna i nie tylko odpowiada na pytania, ale sama też komentuje i opowiada. Przy okazji ma też świetną mimikę twarzy i potrafi robić miny jak jej rodzice – Elmirka i Kodzik.

Waya jest straszną gadułą. O cokolwiek się ją zapyta, to zawsze ma wiele do powiedzenia, wszystko komentuje. Równie chętnie zagaduje też gości.

Na początku założenie było takie, że Waya będzie miała swoje legowisko, gdzie może spędzać noc. Jak zapewne się domyślacie, już pierwszego dnia w nowym domu, ten plan nie wypalił, bo kotka miała na ten temat swoje zdanie. Od tego czasu nie ma innej opcji niż wspólne spanie w łóżku z nową mamą. Dodatkowo Waya ma teraz funkcję budzika i co rano budzi swoją mamę mokrym noskiem 😉

Waya Viosna*PL

 

Nie ma miejsca które nie jest jej, nawet telewizor sobie przywłaszczyła, a jedynym miejscem na które nie udało jej się wejść jest… sufit.

Jej ulubionymi zabawkami są wszelkiego rodzaju wędki i piórka, potrafi bardzo wysoko za nimi skakać.