Sobotnie leniuchowanie

Dzisiaj chyba po raz pierwszy od powrotu z urlopu mamy dzień wolny (no powiedzmy.. 😉 )… Efekt? Nieco dłuższe niż zwykle zaleganie w łóżku – w końcu w takim towarzystwie nie sposób tak po prostu wstać.

Kiedy jednak już musieliśmy się ruszyć, Whisper przejęła nasze miejsce i „obowiązki” w przytulaniu maluchów 😉