Niedzielny wieczór i Helenka „Łowca”

Przed chwilą Helenka poczuła się jak prawdziwy łowca. Polowała na ćmę, która latała po pokoju. Prawie dostała oczopląsu, kiedy rzeczona ćma usiadła jej… na nosie 😀 Wyszło jak w filmie! Śmiałam się i żałowałam, że nie zdążyliśmy złapać za aparat.
Potem było mniej filmowo, bo Helena ćmę złapała.. i zjadła 🙁

Jeszcze przez jakiś czas była w nastroju do polowania i zabawy w walkę (próbowała polować nawet na moje kolano 😉 ), więc kilka zdjęć udało się zrobić

 

Joker podczas wieczornego mycia postanowił również pomóc Tomkowi się umyć, a Jey z dołu pilnował ich obu 🙂

 

Jordan sprawdził czy przynieśliśmy wystarczająco dużo drewna do kominka, po czym położył się na drapaku, tuż przy wylocie ciepłego powietrza z czopucha.

Jey na jednym z legowisk bawił się pluszowym strusiem, którego przywieźliśmy kotom z ostatniej warszawskiej wystawy. Jak już mu się znudziło, to po prostu słodko wyglądał 🙂

Julian oddał się drzemce przed kominkiem

 

Podobnie zrobił Dziabąg, ale ponieważ jest starszy (i pewnie mądrzejszy) zamiast kłaść się na podłodze, wybrał wygodne legowisko.

_DSC1516

Moim zdaniem najzabawniejszą pozycję do grzania się przy kominku wybrała Elmirka 🙂 A wy jak sądzicie?

.