Wystawa w Toruniu – luty 2015

W miniony weekend wzięliśmy udział w Międzynarodowej Wystawie Kotów Rasowych w Toruniu. Tym razem postanowiliśmy pojechać z Elmirką i jej kociakami z miotu H. Maluchy były akurat w takim wieku, że możliwe było zgłoszenie ich do oceny w kategorii miotu, natomiast Elma starała się o pierwsze opinie na tytuł International Championa. Whisper tym razem została w domu, bo brakujący dyplom do tytułu Grand International Champion musi uzyskać na wystawie Światowej.

Kociaki poradziły sobie na wystawie wspaniale. W ogóle nie przejmowały się ilością ludzi, hałasem czy zamieszaniem w poblizu naszych klatek. Cały czas miały ochotę na zabawę i wygłupy. Obecność obserwujących je dzieci i dorosłych nie przeszkadzała im nawet w trakcie jedzenia.

Heidi zapominała o całym świecie widząc swoje ulubione piórka. Jako najlepszy łowca z tego miotu nie odpuszczała żadnej okazji do zabawy. Nie miało znaczenia czy była w klatce, na klatce, sama czy z rodzeństwem. Liczyła się głównie zabawka i polowanie.

Hush również nie przejmował się publicznością. Bawił się dokazywał i oczywiście cały czas komentował po swojemu. Będąc w klatce marudził, że chce być poza klatka, poza klatką narzekał, że nie może biegać po całej hali, siedząc na klatce polował na piórka, ale zdobycz zanosił do klatki…  Jedyne co pozwalało na chwilę zapomnieć, że Hush właściwie sam nie wie, czego che, było jedzenie, zabawa w bójkę z Heidi i pogoń za nowymi piórkami.

Happy przez całą wystawe był oazą spokoju i dodawał otuchy nie tylko nam, ale także swojemu rodzeństwu. W domu również to właśnie Happy jest tym kociakiem, do którego cała reszta przychodzi się przytulać. I wcale nie przeszkadza tutaj fakt, że jest w miocie najmniejszy. Liczy się siła charakteru 😉

Na toruńskiej wystawie Helenka dbała o dobry PR całego miotu. Biegała i bawiła się na klatce, zaczepiała rodzeństwo do zabawy, a nawet pozwalała sie wziąć na ręce. Dopóki w zasięgu wzroku były latające piórka, Helena nie zwracała uwagi na nic innego.

 

Tym razem pojechaliśmy na wystawę nie tylko ze względu na ocenę międzynarodowych sędziów. Chcieliśmy równiez przekonać się, jak w tak nietypowej sytuacji poradzi sobie Helenka. Z uwagi na rzadko spotykane umaszenie kotki, zastanawialiśmy się nad pozostawieniem jej w hodowli. A jak wiadomo – u kotki hodowlanej wygląd to nie wszystko.
Helenka poradziła sobie świetnie, zarówno podczas oceny u sędziów, jak i podczas całej wystawy. Wykazała się świetną odpornością na stres, zachowała przy tym łagodne i zrównoważone spojrzenie na świat i ludzi. Była ciekawa wielu rzeczy dookoła, nie przeszkadzało jej towarzystwo innych kotów czy śmiejące się dzieci. Nie okazywała lęku ani zniecierpliwienia i bez żadnych obaw mogliśmy pozwolić ją pogłaskać czy wziąć na ręce.

 

Elmirka jak zwykle zniosła całą wystawę wzorowo. Trochę spała, trochę się bawiła i wygłupiała na klatce. Z zaciekawieniem obserwowała odwiedzających i cierpliwie zniosła ocenianie przez sędziów.

 

Na wystawę zaproszeni zostali sędziowie z Litwy:

  • Tomas Balchiunas
  • Inga  Balchiuniene

Podczas wystawy mieliśmy możliwość spotkania się z Deltą, która jest teraz kotką hodowlaną w hodowli Pure Blue*PL. Oprócz niej był również towarzyszący jej 7 miesięczny kocurek Jaśmin. W klatce obok Elmirki siedziała kolejna kotka tajska – Yuma, która pochodzi z hodowli Amelia*PL.

Pierwszego dnia wystawy wszystkie koty tajskie na wystawie trafiłu do oceny przez sędziego Tomasa. Miot H „powędrował’ do oceny w swojej pluszowej budce, by maluchy czuły się bezpieczniej. Specjalnie poprosiliśmy o zwrócenie szczególnej uwagi na Helenkę. Sędzia długo oglądał wszystkie nasze koty, ale Heli poświecił najwięcej czasu. Dokładnie obejrzał jej futerko, ogonek, osadzenie uszu, oczu i profil. Jego zdaniem wszystko przemawia za tym, by Helenka pozostała w hodowli.

Elmirka również została dokładnie oceniona. W końcu startowała już na tytuł International Championa. Sędzia nie tylko przyznał jej ocenę EX1, ale także nominował do Best In Show.

Tego dnia cały miot H także otrzymał ocenę EX 1 oraz nominację do Best In Show. Kociaki otrzymały puchar oraz legowisko i z tytułem Best of Best mogły pojechać do domu 🙂

 

Drugiego dnia wystawy cała rasa była oceniana przez panią Ingę. Sędzina bardzo entuzjastycznie podeszła do oceny motu naszych kociąt. Wszystkie maluchy dokładnie obejrzała i „omacała”, ze szczególnym zwróceniem uwagi na Helenkę. Podobnie jak poprzedniego dnia, usłyszeliśmy, że pozostawienie jej w hodowli jest dobrym pomysłem.

Widać było, że ocena maluchów sprawiła sędzinie sporo frajdy, a kociaki równiez miały niezłą zabawę. Happy nawet nie chciał potem oddać pani Indze piórek.

Drugiego dnia wystawy Elmika otrzymała ocenę EX1 w swojej klasie, dzięki czemu uzyskała drugi dyplom do tytułu International Champion. Po kolejny będziemy musieli wybrać się już na Światową Wystawę.

Maluchy natomiast otrzymały od sędziny ocenę EX1 oraz nominację do Best In Show. Ponownie opuszczaliśmy wystawę z pucharem i nowym legowiskiem. Natomiast maluchy mogą się pochwalić, że były Best Of Best 🙂